PORANNA KAWO TERAPIA. Kawa – spec od zadań specjalnych

autor Julita Pietraszko
kawo terapia

Wyobrażasz sobie początek dnia bez filiżanki kawy?

Kiedy rano wstajesz…Twoja pierwsza myśl? Kawa! Kawo terapia! Potem już tylko czujesz bogaty zapach świeżo zmielonego nieba, pary wznoszącej się z kubka. Zaczynasz dzień od porannej kawy, która jest jak budzik dla Twojego mózgu. Jej główną poranną misją jest postawianie Cię na nogi. Delektujesz się jej widokiem, smakiem i zapachem. Uświadamiasz sobie, że praktycznie każdy z nas pije ją co rano, poprawiając nią sobie nastrój po południu.

Myślisz…Picie kawy to kawo terapią, to rytuał, który dla każdego ma swoją porę, okoliczności, sposób jej parzenia i podania. A to wszystko wiele mówi o Twoich przyzwyczajeniach i charakterze. Wypity mały łyk kawy, potrafi w jednej chwili zabrać Cię w smakowo – obyczajową podróż i utkać w jednej chwili nastrój wielu przeżywanych sytuacji:

  • capucino 2 169x300 - PORANNA KAWO TERAPIA. Kawa - spec od zadań specjalnychkawa poranna, złapana jeszcze po omacku na lotnisku. Kiedy półprzytomny biegniesz oddać bagaż. Albo gdzieś w podróży, rozpuszczalna z saszetki wyjętej z dna plecaka.
  • kawa wypita jeszcze w domu przed rozpoczęciem pracy, tzw. „plujka”, czy „parzucha” (najlepiej w szklance z koszyczkiem), kiedy powoli rozbudzasz się i celebrujesz „chwilę dla siebie”.
  • esspresso we Włoszech, złapane w przelocie pomiędzy zabytkowymi włoskimi uliczkami, czy pite w pośpiechu na stojąco przy barze w kafejce przy Fontannie di Trevi. Bądź po prostu cappuccino pite po 11:00 w turystycznym kurorcie. Po lunchu chętnie sięgasz po klasyczne espresso podawane z plasterkiem cytryny umieszczonym wewnątrz filiżanki, bądź tuż obok niej.
  • w ramach szwedzkiej fiki, pijesz kawę ze stoickim spokojem w zestawie ze słodką bułką.
  • …cà phê trứng, gdzie podali Ci ją pośród ulic wypełnionych chaosem i ludźmi niemal na okrągło w Hanoi, do wietnamskiego śniadania z pływającym na wierzchu surowym żółtkiem jaja, skondensowanym mlekiem, posypywana czasami odrobiną sera i kruszonych orzechów.
  • kawa po turecku, zaserwowana w Turcji, jako deser po posiłku w malutkich filiżaneczkach, wypita pośród kalejdoskopu wydarzeń, dźwięków i kolorów – podczas rejsu statkiem przez cieśninę Bosfor, zachodu słońca z Sunset Point czy wschodu słońca w Kapadocji tuż przed lotem balonem. Turcy mówią, że kawa powinna być czarna jak piekło, mocna jak śmierć i słodka jak miłość. Myślisz…Coś w tym jest!
  • cafe au lait sączona pośród tętniących życiem, pełnym  sklepików, straganów i stanowisk malarzy w paryskiej kawiarni na Place du Tertre. Kawa z gorącym mlekiem, w dużym kubku o szerokim rondzie, w którym mógłbyś maczać chrupiącą bagietkę lub maślany croissant.
  • Irish Coffee, pamiętasz to spotkanie kawy i alkoholu w Irlandii. Czujesz smak kawy, wypitej w wielu irlandzkich pubach należących do lokalnych właścicieli, gdzieś pomiędzy hrabstwem Galway, a Moherowymi Klifami. Delektujesz się kawą zmieszaną z aromatycznym irlandzkim whiskey, cukrem i koroną z bitej śmietany.
  • greckie frappe, wspominasz jako dobrze schłodzoną kawę rozpuszczalną, mieszaną z lodem, cukrem i skondensowanym mlekiem, wypitą pośrodku niesamowitych, wyniosłych, poszarpanych i barwnych klifów, na jednej z wysp na Cykladach.
  • kawa po serbsku, przyrządzona w mosiężnych smukłych dżezvach, z domową konfiturą tzw. sladko pita w Serbii i Macedonii,
  • chilijskie cola de mono, z anyżem, rumem, skondensowanym mlekiem i aquardiente (owocową wódką).
  • …kawa amerykańska…w USA wysączona z tekturowych kubków w kawowej sieciówce wypełnionej ludźmi z laptopami.

Takie poranne rozmarzenie…Taka moja kawo terapia…

A inne ciekawostki o kawie?

Ponoć przeciętny współobywatel wypija aż 500 porcji filiżanek rocznie, czyli około 3 kg kawy w ziarnach…Niby sporo, ale i tak mniej niż przeciętny Europejczyk (6 kg).

Co więcej można powiedzieć o kawie? Ponoć…Może służyć jako nawóz do kwiatów. Nasze babcie fusy wyrzucały do doniczek z paprotkami. Potem paprotki rosły jak szalone, zwisając z mebli na wysoki połysk. Odstraszają mrówki. Fusy z kawy odstraszają również mrówki. Poduszka na igły Kawa sprawi, że Twoje igły nigdy nie zardzewieją!

 A jej działanie ma zaskakujące korzyści:

  1. Pomaga spalać tłuszcz – naukowcy przeprowadzili wiele badań nad kawą, z których wynika, że jej regularne spożycie dzięki kofeinie, może zwiększać tempo przemiany materii nawet o 20% oraz przyspieszać spalanie tłuszczu.
  2. Poprawia krążenie krwi – japońscy badacze udowodnili, że picie kawy zwiększa przepływ krwi w naczyniach krwionośnych nawet o 30%. Dzięki temu, komórki są odpowiednio dotlenione, co przekłada się na lepszą kondycję fizyczną.
  3. Zmniejsza ból mięśni – naukowcy z Uniwersytetu w Georgii wykazali, że picie ok. 2-3 filiżanek kawy dziennie zmniejsza ból mięśni prawie o połowę! Takich efektów nie daje nawet przyjmowanie leków przeciwbólowych – naproksen zmniejsza ból średnio o 30%, a aspiryna o 25%.
  4. Jest źródłem ważnych antyoksydantów – w nieprzetworzonych ziarnach kawy znajduje się aż 1 000 różnych przeciwutleniaczy!
  5. Zmniejsza ryzyko depresji – Badania wykazały, że powypiciu kawy poziom serotoniny i dopaminy – substancji odpowiedzialnych za dobry nastrój – wzrasta.
  6. Picie kawy konserwuje mózg – naukowcy z Florydy ustalili, że u ludzi po 65. roku życie, którzy mieli większe niż inni stężenia kofeiny we krwi, później pojawiała się choroba Alzheimera. Te osoby zachowywały sprawność umysłową o 2-4 lata dłużej.

Niewiele osób jednak wie, że działanie kawy na nasz organizm ma silny związek z kortyzolem (hormon stresu). Jak wiadomo, ten w nadmiernych ilościach wykazuje negatywny wpływ na funkcjonowanie organizmu.  Kawa wypita w godzinach 6:00-8:00, 12:00-13:00 oraz 17:30-18:30 może przynieść więcej szkody niż pożytku. To właśnie o tych porach kortyzol osiąga najwyższe stężenie we krwi.

To pić czy nie pić kawę rano?

Wiosna. No niby tak…ale tylko na papierze. Za oknem szaro – bury poranek. A poranki przecież bywają trudne. Wstawać się nie chce…Docierasz do pracy. Przemęczony życiem ślęczysz godzinami, z wzrokiem wbitym w monitor swojego komputera. No bo nie masz wyjścia. Musisz.

Wtedy podchodzisz do ekspresu, a kawa szeptem mówi Ci: NIC nie musisz, ale WSZYSTKO możesz. 

To jak jej o poranku nie pić….???

 


Oto powiązane artykuły, które mogą ci się przydać:

  1. FAKTY O MIŁOŚCI. 16 INTERESUJĄCYCH KWESTII: TUTAJ

Dołącz do nas:

https://www.facebook.com/swiatwkawalk…

https://www.instagram.com/swiatwkawal…

 

1 komentarz
0

Zobacz również

1 komentarz

Avatar
Monia 24-11-2019 - 14:29

kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia z kawą – a tym bardziej czarną, bez cukru… Dzisiaj nie wyobrażam sobie dnia bez niej 🙂 życie płata czasem figle 🙂

Reply

napisz komentarz

* Pozostawiając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności

Ta strona używa plików cookie. Akceptuję Więcej