4 POWODY BRAKU ŻYCIOWEJ MISJI

autor Julita Pietraszko

„Dlaczego moje życie nie poszło tak, jak zaplanowałem?”. W ostatnim tygodniu takie pytanie, słyszałam je co najmniej 2 razy…Nie ukrywam, że byłam trochę zaskoczona, ponieważ każda z tych osób na pierwszy rzut oka, wydawała się spełniona, atrakcyjna, z życiem godnym pozazdroszczenia przez większość ludzi.

Jedna z nich, to miła, sympatyczna kobieta, z osobowością przyciągającą wielu przyjaciół. Posiadająca kochającego męża, dzieci, dynamicznie rozwijającą się karierę zawodową, kilka razy w roku wakacje, czas na dodatkowe zajęcia takie jak fitness i joga, ale z brakiem koncepcji na dalszy rozwój zawodowy. Inna osoba, to otwarty, wesoły mężczyzna po przejściach, z dwójką dzieci, rozczarowany, że ​​nie stworzył kariery, którą sobie wyobrażał, kiedy był na studiach. 

NA CZYM ZATEM POLEGA PROBLEM?

Gdyby ta pewna kobieta, spotkała się z tym pewnym mężczyzną, mogliby być zazdrośni o siebie nawzajem.  Każda z tych osób miała to, czego chciała dokładnie ta druga osoba. W pewnym sensie ich sytuacja życiowa jest kompletnie różna. Ale z innej strony, mają one jedną, wspólną, fundamentalną cechę – każda z tych osób miała tylko mglisty plan na swoje życie, z którego nie była zadowolona. Ponieważ nigdy nie stworzyła prawdziwej wizji własnego życia, nie wiedząc czego tak naprawdę chce.

JEST BARDZIEJ PRAWDOPODOBNE, ŻE DOSTANIESZ TO CZEGO CHCESZ, JEŚLI BĘDZIESZ WIEDZIAŁ CO TO JEST…

Aby zorientować się czego naprawdę chcesz, zadaj sobie pytanie: „Dlaczego tego chcę?”. A potem ponownie zapytaj sobie: Czego naprawdę chcę?”. Dotarcie do sedna tego, czego naprawdę chcesz, ujawnia Twój prawdziwy cel i to, na czym najbardziej Ci zależy, ujawni najcenniejsze dla Ciebie wartości. Czasami, gdy znajdujemy odpowiedzi na te pytania, odkrywamy, że rzeczy, o których myśleliśmy, to rzeczy, do których kiedyś ktoś nas przekonał, a których my sami wcale nie chcieliśmy. Wcale nierzadko zdarza się, że kupujemy sobie marzenia innych ludzi, takich jak nasi rodzice, nauczyciele czy przyjaciele, tracąc kontakt z własnymi marzeniami i potrzebami.

Dochodząc do właściwej wizji wspomniane wyżej kobiety, okazało się, że głos, który powiedział jej, że powinna rozwijać swoją karierę, był głosem jej rodzica, a nie jej. Jej własna wizja opierała się na pełnym miłości związku, wolności i elastyczności oraz byciu kreatywnym. Mężczyzna z kolei, to czego naprawdę chciał, to To, aby być rozumianym jako człowiek, twórczo docenionym i spełnionym, w pracy która będzie zgodna z jego talentami. 

DLACZEGO POWSTRZYMUJEMY SIĘ PRZED OKREŚLENIEM ŻYCIOWEJ MISJI?

Lęk przed wyborem:

Od wczesnych lat, byliśmy uwarunkowywani podejmowaniem życiowych decyzji w oparciu o ograniczony zakres opcji i wyborów. Natomiast tworzenie wizji wymaga, abyśmy czerpali z szerokiego zakresu wyborów jaki mamy dostępny, co powoduje, że czujemy się niekomfortowo i niepewnie.

Wizualizacja to też umiejętność:

Wizualizacja jest jak mięsień, który wielu z nas przestało ćwiczyć w dzieciństwie. Nie ćwicząc go systematycznie poprzez wyobrażanie sobie naszej przyszłości, przy podjętej próbie zwizualizowania naszej przyszłości – możemy poczuć się niekomfortowo i poddać się, mówiąc, że ona u nas nie działa. A przecież im więcej ćwiczymy, wizualizujemy – tym lepiej tworzymy obrazy w naszej wyobraźni.

Karmienie się obawami:

Obawiamy się, że nie osiągniemy sukcesu, podważamy swoje kompetencje, naszą zdolność do determinacji. Zadajemy sobie pytanie czy zasługujemy na realizację odważnych celów i wielkich marzeń.

Uważamy, że wizja musi być doskonała.

Perfekcjonista, który mieszka w nas, myśli, że potrzebujemy doskonałej i idealnej wizji, która będzie na całą wieczność.

Odważ się stworzyć wizję i misję swojego życia, która odzwierciedla to, co naprawdę jest ważne dla Ciebie!

 

 

 

 

 

0 komentarz
0

Zobacz również

napisz komentarz

* Pozostawiając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności

Ta strona używa plików cookie. Akceptuję Więcej